Aktualności
Adam Wyrzyk: Velnelis narobił nam „smaka” na Derby
Czempion trenerów sezonu 2016 Adam Wyrzyk ma na swoim koncie dwie wygrane w Derby. W 2012 r. triumfowała liczona dopiero w czternastej kolejności (30:1) Natalie of Budysin, a w ub. roku bity faworyt Caccini. W tegorocznym biegu o błękitną wstęgę stajnię Rosłońce reprezentować będą trzy konie: Velnelis, Mona Kerbili oraz Largo Forte. Oto co nam powiedział Trener Roku 2016 o szansach w tegorocznych Derby:

– Na papierze największe szanse z trójki moich koni wydaje się mieć zwycięzca biegu o Nagrodę Iwna Velnelis. Kupiliśmy go w Irlandii, podejmując pewne ryzyko. Był mały, prezentował się niezbyt okazale, ponadto pochodzi z pierwszego rocznika po og. Harbour Watch, który biegał tylko w wieku dwóch lat na krótkich dystansach. Jednak już podczas pierwszej zimy w moim ośrodku znacznie urósł i rozwinął się. Wymiary w wieku dwóch lat miał bardzo przyzwoite, nieźle zadebiutował, a później poprawiał się z każdym startem. Po zwycięstwie w drugim starcie pobiegł jeszcze tylko w wyścigu o Nagrodę Mokotowską, w którym nie miał szans nawiązać walki z rewelacyjnymi dwulatkami Olkowskiego – Bushem Brave’em i Jules’sem Dreamem. Miał jednak lekki sezon wprowadzający. Przez kolejną zimę mocno zmężniał, nabrał masy mięśniowej i fajnie radził sobie na treningach, co potwierdzało moją pozytywną opinię o jego możliwościach.
Zdecydowałem się nie czekać i zapisałem go do biegu o Nagrodę Strzegomia. Nie zawiódł mnie, a wręcz jego postawa przerosła moje oczekiwania. Wykazał się walecznością i ambicją, po walce pokonując wyżej notowanych przeciwników. Przyznam, że mocno liczyłem na powtórkę w klasycznym wyścigu o Nagrodę Rulera, ale ten wyścig nie okazał się dla niego zbyt szczęśliwy. Nie udało się. Chociaż wynik mnie rozczarował, to sama postawa ogiera była zadowalająca. Trzeba było iść za ciosem, bo skoro został zgłoszony do Derby, musiał sprawdzić się na zbliżonym dystansie w biegu o Nagrodę Iwna.
Przyznam, że miałem pewne obawy, czy poradzi sobie na 2200 m. Przecież już kilkakrotnie posyłałem do boju w tym wyścigu triumfatorów gonitw na milę, zwycięzców Rulera: Hard Worka, Modraszka czy Bronislava, będących nadziejami na sukces w Derby. Wspomniana trójka nie radziła sobie jednak na dłuższych dystansach. Nie chciałem też pozwolić, aby w tym roku bieg został rozegrany wolnym tempem, po pierwsze ze względu na szybkich przeciwników, a po drugie dlatego, że wolny wyścig nie rozwiałby moich wątpliwości co do predyspozycji dystansowych Velnelisa. On jednak poradził sobie znakomicie i, mówiąc obrazowo, narobił nam „smaka” na Derby. Mimo wszystko zdaję sobie sprawę, że tym razem będzie znacznie trudniej, gdyż wystąpi w roli jednego z faworytów. Oprócz tego martwię się, czy jego szczytowa forma nie wypadła o trzy tygodnie za wcześnie. Wszystko okaże się w najbliższą niedzielę.

– Mona Kerbili z kolei już w wieku dwóch lat sprawiała wrażenie bardzo utalentowanej. Byłem przekonany, że będzie biegać bardzo dobrze i wręcz zaszokował mnie jej niezbyt udany debiut. Miałem jednak na uwadze to, że często nasze nawet najlepsze konie w pierwszych startach wypadają zdecydowanie poniżej swoich możliwości. Szybko się okazało, iż to dokładnie jeden z takich przypadków. Klacz wygrała w dobrym stylu dwa kolejne wyścigi, a w kolejnych dwóch przegrywała tylko z rewelacyjną wtedy Jagienką.
Łącznie startowała więc w wieku dwóch lat pięć razy i kiedy przez zimę zbytnio się nie rozwinęła, zacząłem się obawiać, czy jej nie przeforsowaliśmy. Na szczęście swoją postawą na torze rozwiała wątpliwości. W dobrym stylu zdobyła Nagrodę Dżamajki, w jeszcze lepszym Wiosenną. Pozostało ją jeszcze tylko sprawdzić w dystansie, ale, w przeciwieństwie do ogiera, nie miałem tu większych obaw – na podstawie rodowodu byłem pewien, że wytrzyma. Niestety, bieg o Nagrodę Soliny nie ułożył się dla niej najlepiej, jednak nie zmieniło to mojej oceny o niej. Zobaczymy, jak poradzi sobie w pierwszym tegorocznym starciu z ogierami właśnie w Derby.
– Largo Forte trafił do mnie dopiero dwa tygodnie temu. To zbyt mało czasu, żebym mógł go dobrze poznać i sensownie ocenić. Jedyne co mogę stwierdzić to fakt, że zaaklimatyzował się w moim ośrodku bardzo dobrze. Trudno mi go ocenić i przygotować dla niego odpowiednią taktykę, ale w przeszłości miał kilka naprawdę dobrych występów, więc może sprawi niespodziankę? – zakończył swą wypowiedź Adam Wyrzyk.
Zanotował: Piechur
